1/02/2019 16

Scrub do ciała Milk&Honey Gold


Dzień dobry w 2019 roku. Czas start! Zaczynamy Nowy Rok z nowymi postami.

Dzisiaj zapraszam Was na recenzję scrubu Milk&Honey Gold. Jest to kolejny kosmetyk z polecenia mojej ulubionej konsultantki Oriflame - Agnieszki Kowal.  Powiem Wam, że fajnie mieć taką osobę, która zna kosmetyki danej marki, używała je i potrafi dobrać konkretny produkt do rodzaju skóry, a nawet jej stanu, bo przy AZS to staje się nieco trudniejsze. Mam wtedy zaufanie i pewność, że dana rzecz zostanie ze mną na dłużej, a nawet kupię ją ponownie. Dlatego jeśli macie jakieś pytania, chcecie zamówić kosmetyk lub zostać konsultantką to na pewno Aga wam pomoże. Jest to odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisku, która zawsze swoim optymizmem i życzliwością mnie wspiera i utwierdza, że blogowanie to cudowna pasja, którą powinnam rozwinąć. Dziękuję Ci za to Aga ;*

 
Złota tuba wykonana z miękkiego tworzywa kryje 200 ml kosmetyku. Eleganckie opakowanie i piękna szata graficzna dodaje luksusowego wyglądu. Zamykany na zatrzask korek ułatwia korzystanie ze scrubu. Ponadto chroni on przed przedostaniem się wilgoci i stabilnie  stoi na półce łazienki dodając tym samym jej bogatego charakteru. 



SKŁAD: AQUA, GLYCERIN, SODIUM LAURETH SULFATE, HYDRATED SILICA, COCAMIDOPROPYL BETAINE, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, PARFUM, SODIUM HYDROXIDE, METHYLPARABEN, BENZOPHENONE-4, LINALOOL, SUCROSE, HEXYL CINNAMAL, 2-BROMO-2-NITROPROPANE-1,3-DIOL, MEL, SINE ADIPE LAC, PHENOXYETHANOL, CI 47005, CI 14700, CI 42090.

Scrub Milk&Honey ma miodowy kolor i żelową, średniej gęstości konsystencję, która zawiera małe drobinki. Cząsteczki kosmetyku są ledwo widoczne, ale już po pierwszej styczności z ciałem dają niesamowity efekt. Podczas masowania wyczuwa się ostrość scrubu. Intensywność złuszczania z łatwością można sprawdzać poprzez kontrole nacisku dłoni, czy chociażby dokładaniu kolejnej porcji kosmetyku. Gęstawy żel nieco amortyzuje ostrość drobin, dzięki czemu użycie tego produktu staje się przyjemniejsze. Scrub idealnie rozprowadza się po wilgotnej skórze, nie pieni się i z łatwością spłukuje. Ma bardzo przyjemny miodowy zapach wyczuwalny podczas używania, lecz po zmyciu go z ciała pozostaje po nim tylko subtelny aromat. 

Ciało po użyciu scrubu Milk&Honey jest idealnie oczyszczone i wygładzone. Lubię efekt miękkiej i delikatnej skóry po jego użyciu. Kosmetyk nie wysusza mojej skóry, nie podrażnia i nie wywołuje zaczerwienienia, czy alergii. Mogę go Wam polecić w 100%. 

Znacie scrub Milk&Honey? Jakie peelingi, scruby są Waszymi ulubionymi?


PS: Kochani życzę Wam cudownego 2019 roku. Zdrowia, szczęścia, magicznych chwil, które potrafią zmienić Wasze życie na lepsze. Sukcesów rodzinnych, zawodowych, a dla tych, którzy mają blogi, jak Ja życzę Wam motywacji i zapału do tworzenia nowych postów i projektów. HAPPY 2019!

16 komentarzy:

  1. Nie znam tej firmy :/ Jednak zainteresowała mnie swoimi kosmetykami :) Pozdrawiam serdecznie 😊 Szczęśliwego Nowego Roku 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam go kiedyś i bardzo go lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam go i całkiem fajnie sie u mnie sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam niestety tego scrubu, ale jestem ciekawa jego zapachu, kocham miodowe nuty zwłaszcza zimą :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba bym nie była zadowolona jesli chodzi o peeling, raczej jakoś żel peelingujący, choć takie zapach też nie jest moim ulubionym.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje mi się, że mam go w zapasach i czeka na użycie. Zachęciłaś mnie do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam jeszcze, ale kusi :) Uwielbiam scruby i peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Interesting beauty product. We keep in touch. xx

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego scrubu nie miałam okazji wypróbować :) Ja ostatnio lubuję się w peelingach cukrowo-solnych, rewelacyjnie sprawdzają się na mojej skórze!

    OdpowiedzUsuń
  10. Skład taki sobie, ale może warto poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Faktycznie dobra konsultantka to prawdziwy skarb!
    A tego jeszcze nie miałam...poczekam na promocje;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Thanks for sharing!
    Happy new year!!!🎈🎆🎊

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam o tym peelingu ale skoro jest taki dobry, to czemu go nie wypróbować.
    Dominika D.

    OdpowiedzUsuń
  14. Co raz więcej pochlebnych opinii zbiera ta seria :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja do ciała używam tylko peelingu kawowego:) Ale lubię kosmetyki o zapachu miodu<3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwacje. Miło,że doceniasz mój czas i pasje .

Copyright © 2017 Chabrowe wariacje