1/07/2018 31

Moje pierwsze pudełko ShinyBox





,,Świeża choinka, zapach korzennych pierników, cynamonu i pomarańczy, spotkania pełne ciepła, uśmiechu i radości z tymi których kochamy … czyli magia Świąt na którą czekamy cały rok. W tym wyjątkowym czasie spraw sobie i najbliższym najlepszy, nietuzinkowy i wyjątkowy prezent – grudniowe pudełko ShinyBox „Where the magic happens”.



Przedstawiam Wam dzisiaj ShinyBox, który zamówiłam sobie przed świętami. Where the Magic Happens tak nazywa się grudniowe pudełeczko, wypełnione kosmetykami. Na stronie shinybox.pl, mamy do wyboru kilka ofert cenowych. Ja za swój box zapłaciłam 49 zł. Jeśli jesteście ciekawe, co kryje się w środku i czy opłaca się go zamówić? Zapraszam ;)



Zawartość pudełeczka:
  • żel pod prysznic Barnängen,
  • odżywka do włosów Termissa,
  • podologic Med+, maść na popękane pięty,
  • efektima, Peeling + maska do dłoni,
  • baton Food by Ann,
  • próbka kremu do rąk Orphica Touch.


Nie próbowałam jeszcze tych kosmetyków. Dam Wam znać, jak się u mnie spiszą. Baton oczywiście zjedzony iii był pyszny ;P



Wartość pudełka ShinyBox to 49 zł. Przyjrzyjmy się cenom poszczególnych kosmetyków chcąc je kupić osobno w drogeriach lub sklepach internetowych.

Żel pod prysznic Barnängen - 24,99zł
Odżywka do włosów Termissa - 28,55zł
Podologic Med+, maść na popękane pięty - 10,99 zł
Efektima, Peeling + maska do dłoni - 2,56 zł

Pocket Energy Bar Banan & Kakao - 3, 89 zł


Jak widzicie cena wymienionych kosmetyków kupionych osobno to około 71zł. Jest różnica, prawda? Jedyny minus pudełeczka to nieznajomość kosmetyków. Nie mamy wyboru kosmetyków, ani nie wiemy, co jest w środku dopóki paczuszka do nas nie trafi.

Kody rabatowe dla Was:
www.secret-soap.com - 30% na hasło SHINYMAGIC (pierwsze zamówienie)
www.orphica.pl - 20% na hasło SHINYv (do 14.01.2018)
www.foodsbyann.com - 15% na hasło SHINY12 (do 31.01.18)

Podoba Wam się zawartość grudniowego pudełeczka? Kto też sobie zamówił?

31 komentarzy:

  1. W ciągu dwóch lat trzy razy skusiłam się na pudełko w tym dwukrotnie shinybox, ogólnie to raczej nie dla mnie, wolę wiedzieć co kupuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta zawartość tak średnio przypadła mi do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  3. z Termissa posiadam aktualnie żel do mycia twarzy :) nie jestem zbytnio zadowolona...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z takich pudełek lubie lifterię, miałam kilka ich pudełek i faktycznie byłam zadowolona z kosmetyków. Jednak hm, shinibox to dla mnie wielka niewiadoma. Raz sa fajne rzeczy, a raz nie i nei jestem pewna czy chciałabym w to pudełko inwestowac ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie najgorsze. Lepsze od poprzedniego, ale po świątecznej edycji spodziewałam się czegoś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam tylko Peeling + maska do dłoni z Efektimy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie zamawiam tego pudełka, jakoś nie jestem przekonana do takich "niespodzianek" :D Jak dla mnie, to zawartość tego pudełka taka średniawa :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Z twojego pudełeczka w sumie tylko żel pod prysznic mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  9. Różnica w cenie jest bardzo widoczna. Bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie to pudełko nie powaliło, bywały lepsze mam nadzieję, że następnym razem bardziej się postarają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię takie pudełka niespodzianka. Jest to również okazja, żeby przetestować kosmetyki, które nie znamy. Oczywiście zawsze może być przy tym efekt rozczarowania - to jest jak z prezentami!

    OdpowiedzUsuń
  12. Amazing photos and great products! Thanks for sharing :))

    The Best Series In 2018?

    OdpowiedzUsuń
  13. ja miałam inny smak batonika, kokos i kakao:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny żel pod prysznic :) Bardzo je lubię :)

    Pozdrawiam,
    Patryk

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie zamawiam takich pudełek. Tutaj byłabym rozczarowana zawartością.

    OdpowiedzUsuń
  16. odżywka do włosów Termissa mnie intryguje:)

    OdpowiedzUsuń
  17. I think the products are really nice and interesting, but I don't know this box.
    Happy New Year

    OdpowiedzUsuń
  18. Dostałam to samo procz tego kremu na pięty. Nie co miesiąc, ale moze kiedys jeszcze się skuszę na SB. Teraz 'napalam' się na chill box :)pozdrawiam
    Misa Durst

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo Ciekawa zawartość :) Można sporo zaoszczędzić, jak ktoś lubi tego typu niespodzianki to czemu nie :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Rzadko kiedy jakieś pudełko mnie porywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zawartość zła nie jest ale też nie powala shinybox ostatnio jakoś się nie podpisuje. Kiedyś mieli naprawdę super pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. To ja chyba kupię tego batona :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Pudełeczko jest cudowne wraz zawartością ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie zamawiam, bo jednak wolę mieć wpływ na wybór swoich kosmetyków, ale jakby mi ktoś zrobił prezent w postaci pudełeczka to bym się ucieszyła;) Z tej edycji najbardziej zainteresowała mnie odżywka do włosów. Życzę przyjemnego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja bym z wielką przyjemnością odżywkę wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie zamawiam nigdy tego typu pudełek.

    OdpowiedzUsuń
  27. akurat tych produktów nie znam, ale mam nadzieję, że się sprawdzą :) pozdrawiamy i zapraszamy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja jakoś nie jestem przekonana do takich pudełek, chyba głównie dlatego, że nigdy nie znam ich zawartości :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Shinybox to moim zdaniem najsłabsze pudełko obecne na rynku. Jeśli chodzi o grudniowe, to te VIP czy jakoś tak były chyba najlepsze (może nie tyle najlepsze, co miały najwięcej tych produktów, więc więcej się oszczędzało, ale bez szału...)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam okazji stosować żadnego z kosmetyków będących zawartością pudełka. Shiny Boxów nigdy nie zamawiałam. Może kiedyś się skuszę, choć ostatnio niestety nie powalają swoim wnętrzem ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwacje. Miło,że doceniasz mój czas i pasje .

Copyright © 2017 Chabrowe wariacje