9/02/2015 44

Mój pierwszy raz w samolocie RYANAIR - zdjęcia i rady dla początkujących

Witajcie :)


Nieoczekiwany prezent na urodziny- wakacje w Holandii i Niemczech zawładnęły moją głową. Nie docierało do mnie, że moje marzenie tj. lot samolotem tak szybko się spełni. Pełna obaw, strachu, a z drugiej strony ciekawości zdecydowałam się skorzystać z tak cudownej niespodzianki.





Stres przed odprawą i wreszcie znalezienie miejsca w samolocie. Uff siedzę! Zapięłam pasy, ułożyłam się wygodnie, jeszcze kilka rad od stewardess (filmik obrazujący w sposób żartobliwy instrukcje -klik) iiiii niesamowita prędkość zawładnęła moim ciałem. Przylgnęłam do fotela, wzdychnęłam  głęboko i już byłam na wysokości. Nie było strachu, nie było płaczu- było niesamowite uczucie - JA PRZECIEŻ LECE! 



Turbulencje? Tyle się o nich nasłuchałam od znajomych. Nie ma się, co bać! To uczucie przypomina auto, autobus, który jedzie po nierównej jezdni, a ja w jego wnętrzu. W czasie lotu nie odczuwamy, że jesteśmy na wysokości, pod nogami przecież mamy podłogę ;) 





WARTO PAMIĘTAĆ :



Odprawa:
  • punkty odprawy bagażowej są zamykane  40min przed planowaną godziną wylotu,
  • bramki do wejścia na pokład samolotu - 30min przed planowaną godziną wylotu, 
  • za tłumem idziemy się odprawić, robimy to, co inni, a potem do swojego wyznaczonego miejsca, poczekalni wyznaczonej numerkiem(w tym pomieszczeniu jest monitor z napisem lotu- w razie, czego można się upewnić, czy dobrze trafiliśmy) ,a stamtąd do samolotu -czasem jest on oddalony od budynku wtenczas wsiadamy do busa, który podjeżdża na miejsce,
  • pytają  o  zawartość płynów (każde opakowanie nie więcej niż 100ml),  czasem dają torebeczkę na kosmetyki, albo po prostu wszystkie płynne rzeczy razem z telefonem i aparatem trzeba wyłożyć na ,,ladę'', również należy wyłożyć metalowe przedmioty - polecam ubrać na podróż spodnie bez paska (za dużo z nim roboty- trzeba ściągnąć ,potem założyć )
  •  trzeba mieć ze sobą dowód bądź paszport oraz kartę pokładową ,
  • od 15 stycznia 2018 r. pasażerowie, którzy nie mają wykupionego pierwszeństwa wejścia i 2 sztuk bagażu podręcznego mogą wnieść na pokład tylko 1 mały bagaż,
  • pasażerowie, którzy wykupią pierwszeństwo wejścia i 2 sztuki bagażu podręcznego będą mogli wnieść na pokład swój standardowy bagaż podręczny: 
    -max wymiary małego bagażu: 35 x 20 x 20 cm, 
    -max wymiary dużego, 10kg bagażu: 55 x40 x 20cm.


W samolocie:
  • jest klimatyzacja, co za tym idzie jest bardzo zimno - polecam wziąć sweterek, 
  • od czasu do czasu, gdy nie ma turbulencji - można rozpiąć pasy, udać się do toalety,
  • ceny w samolocie są kosmiczne (kawa 15zł, baton 17zł), warto wziąć ze sobą np. paluszki, ciastka, gumy, czy cukierki kupione wcześniej,
  • jeśli chodzi o język- nie ma powodu do strachu stewardessy mówią po polsku ,a nawet ogłoszenia są w naszym języku (oczywiście wylatując z Niemiec- pierwsze mówili po Niemiecku albo Angielsku, a potem po naszemu :)





Podróżowaliście samolotem? Macie jakieś patenty, wskazówki dla początkujących ?

44 komentarze:

  1. Nigdy nie leciałam samolotem, bo się trochę bałam. Ale te niebiańskie widoki... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego bać -warto to przeżyć ;)

      Usuń
  2. Ja jeszcze nigdy nie leciałam samolotem,ale mam nadzieję że wkrótce się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę, bo zawsze chciałam polecieć samolotem! :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze nie podróżowałam samolotem. Bardzo, ale to baaardzo chciałabym polecieć w przyszłym roku do Włoch na wakacje, bo tak dawno mnie tam nie było. Ostatnim razem kiedy miałam jakieś 7 lat. Teraz chciałabym zobaczyć ten kraj oczami osoby dorosłej i w pełni rozumniej. :D. Dlatego już zaczęłam uczyć się włoskiego, żeby chociaż umieć zapytać o drogę czy cokolwiek. :d. Wiem, że to pewnie baaaaardzo duużo kosztuje, ale mam plan oszczędzać, a poza tym będę przez ten rok pracować. Nie dużo, bo bede studiowała dziennie, ale zawsze coś. :D. Dlatego lot samolotem może odbędę w przyszłym roku..
    Ale się rozpisałam haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz świetne plany - powodzenia w ich realizacji :*

      Usuń
  5. Ja jeszcze nie miałam okazji podróżować samolotem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te widoki z góry rekompensują wszelakie strachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak ,masz racje - niebiańskie widoki ;)

      Usuń
  7. Leciałąm i było ok, odprawa najgorsza ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak masz rację- ja w czasie odprawy się stresowałam ;)

      Usuń
  8. Najwspanialsze uczucie to moment startu :) uwielbiam! Mega mi się to podoba :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło,że się Ci się spodobały ;)

      Usuń
  10. Ciekawy post... Co powiesz na wspólną obserwację... ? :) Jak zaobserwujesz daj znać... odwdzięczę się tym samym... :)http://ola-watala.blogspot.com/2015/09/ulubiency-sierpnia-panda.html

    OdpowiedzUsuń
  11. latałam kilka razy ale nadal sie paniczie boje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne,że pomimo strachu i leciałaś te kilka razy ;)

      Usuń
  12. Nienawidzę latać! leciałam już wiele razy i niestety moje nastawienie się nie zmieniło;p nie boję się, ale nie lubię.Co do turbulencji to raz trafiłam na prawdziwe turbulencje (jak na filmach) herbata rozlana, aparat mi spadł na głowę - taka sytuacja ;) Piękne zdjęcia w chmurach :) pozdrawiam Joanna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to faktycznie miałaś przeżycie - ja też na pewno bym się przestraszyła i się bała.

      Usuń
  13. świetne porady - pisz je jak najczęsciej!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie leciałam samolotem, ale po Twoim poście widzę, że nie ma się czego bać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze mieć dobre nastawienie - zawsze warto spróbować ;)

      Usuń
  15. Latałam na razie jeden raz i jestem zachwycona! <3
    http://typical-writers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja często latam (przynajmniej 12 razy na rok) i z moich obserwacji - bagaż podręczny raczej nie jest ważony (za to trzeba się trzymać wymiarów podanych przed przewoźnika), stewardesy nie zawsze mówią po polsku (ale i w samolocie i na lotnisku bez problemu można się dogadać po angielsku, więc dla mnie osobiście - żaden problem ;)), a co do napoi - dobrze jest ze sobą wziąć butelkę z filtrem i po prostu już po odprawie, a przed wsiadaniem nabrać do niej wody ;)

    Btw. chyba tylko raz miałam okazję trafić na takie potężniejsze turbulencje, że aż podskakiwałam na fotelu (i na prawdę czułam, że zapięte pasy są dobrym wyborem) - wtedy do śmiechu mi nie było :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz - fajnie dowiedzieć się od innych na temat latania ;)

      Usuń
  17. Widoki są cudowne. Niestety jest mało miejsca, co nie jest super wygodne. Jednak ta niesamowita prędkość pozwala przenieść się na drugi koniec świata w kilka godzin i to jest naprawdę niesamowite. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzięki za ten post! 24. po raz pierwszy będę leciała samolotem i nie ma co kryć - boję się kosmicznie, ale też jestem podekscytowana!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę,że Ci się przydał. Powodzenia ;)

      Usuń
  19. Uwielbiam wnosić się w powietrze i podziwiać widoki z góry :)

    OdpowiedzUsuń
  20. I all the time used to read piece of wrting in news papers but now as
    I amm a user of net so from now I am using nnet foor articles or reviews, thanks to web.

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny wpis! Uwielbiam samoloty i chyba już nawet nie pamiętam kiedy był ten "pierwszy raz"

    OdpowiedzUsuń
  22. Latam samolotami i zawsze mam stres, a obsługa jak to obsługa zawsze miła. Gorzej z współpasażerami:):)hihi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo gdy lecimy sami to nigdy nie wiemy koło kogo siądziemy.

      Usuń
  23. Witaj! Też leciałam Ryanairem - do Wielkiej Brytanii. To wszystko prawda, co piszesz i bardzo ważne jest to właśnie, że trzeba na lotnisku pojawić się przynajmniej godzinę wcześniej ( a nawet półtorej ).
    Od najmłodszych lat mam chorobę lokomocyjną, więc samoloty i nowoczesne autobusy - to dla mnie nie lada wyzwanie, ale daję radę, bo kupuje Lokomotiv lub Aviomarin i podczas lotu przeważnie śpię.
    Dodałabym do tego jeszcze, że warto mieć ze sobą cukierki do ssania, np. landrynki, bo to pomaga przy zmianie ciśnienia i nie zatykają się uszy. Pozdrawiam cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Samolotem leciałam jako 2-3 latka, nic nie pamiętam i od tej pory nie miałam okazji. Mam nadzieję, że to kiedyś się zmieni i nie dopadnie mnie na pokładzie choroba lokomocyjna jak w autobusie i samochodzie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja za każdym razem jak wsiadam do samolotu to przeżywam zgrozę a nie wiem ile juz razy leciałam, do tego jestem na lekach uspokajających i jak uda mi się przysnąć to jestem szczęśliwa a jak nie to siedzę jak na szpilkach :) ostatnio latając kilka razy w miesiącu zaważyłam że czym cześciej latam tym mniej się boje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i obserwacje. Miło,że doceniasz mój czas i pasje .

Copyright © 2017 Chabrowe wariacje